piątek, 2 września 2016

W KLIMACIE PODLASIA - BAMBUSOWA V - LINE

Bambusowe bluzeczki to konieczność w gorące dni. To włókno wspaniale chłodzi ciało i do tego dobrze się układa. Lekkość i szlachetna miękkość to dodatkowe zalety tej naturalnej włóczki. Fajnie się też robi z bambusa w letnich, upalnych plenerach. Właśnie tak na urlopie na Podlasiu powstała moja bambusowa bluzeczka. Lekko zmodyfikowałam wzór V-line dodając na przodzie ażurek, który kojarzy mi się z kulturą wschodnich terenów, które odwiedzaliśmy. 

Zdjęcia na ludziu zrobiła mi niezawodna Renatka (bardzo dziękuję) przed budynkiem naszej biblioteki w upalny sierpniowy dzień, kiedy bluzeczka miała swą premierę w zakresie użytkowania.


Bluzka powstawała w podlaskich lasach, gdy mój mąż udawał się na poszukiwanie grzybów. Ponieważ ja rozpoznaję wyłącznie pieczarki i to na straganie, zostawałam na skraju lasu z rowerami no i z robótką.


Aż tak długo nie pozostawałam na skraju lasu, ani moje tempo nie jest tak zawrotne tylko poniższe zdjęcie pochodzi z kolejnej wyprawy do lasu, gdzie były wielkie jagody



I nad Narwią na tarasie przy kawie...


I pod wiatą się nie nudziłam, kiedy w trasie złapał nas deszcz...


Poniżej widać ile udało się zrobić na letnich wojażach, a dalej robiłam już w mojej pracowni druciarskiej pod okiem Safirki

 




Umówmy się, że te fałdki w okolicach talii to bluzeczka...

 

Szczegóły techniczne:
Wzór: V-line Svetlany Volkovej dostępny na Ravelry + modyfikacje gabidrutkowe
Włóczka: 2 niecałe motki Bambo Fine Alize (100% bambus, 440m/10 dag)
Druty: całość na nr 3

30 komentarzy:

  1. Jaka piękna bluzeczka. Wzbogacenie jej o ten ażur na środku dodaje smaczku. Wspaniale na Tobie leży. Szkoda, że zbliża się jesień...
    Moja V-line utknęła na etapie - bez rękawów (miała być z rękawami) i zapomniałam już na jakich drutach robiłam. Ech życie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zakręciłaś się jak każda dziewiarka. Tyle tego nakręcimy,że się miesza i w głowie i w koszyczku... Mam nadzieję,że dokończysz dzieła i pochwalisz się na blogu. Dziękuję i pozdrawiam!

      Usuń
  2. Gabi, dziergasz tak szybko jak maszyna. W Twoich zdolnych łapkach powstało znów piękne dzieło :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam to, więc kręcę kiedy mogę. Dziękuję i pozdrawiam!

      Usuń
  3. Piękna bluzeczka i ażurek dodał jej uroku.Zdolna jesteś i bardzo szybko dziergasz.
    Pozdrawiam po wakacyjnie ale słonecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Gosiu,to fajny fason, dobrze się nosi i fajnie dzierga. Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  4. Gabrysiu, fajna bluzka, super kolor. Bambus doskonale sprawdza się w letnie, ciepłe dni,sprawdziłam to tego lata. Cieplutko pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też uwielbiam bambuski, fajnie chłodzą i ciało jako gotowy wyrób i ręce jako robotkę. Pozdrawiam pięknie i też jeszcze letnio!

      Usuń
  5. noszzzzzzzzzz Kochana te modyfikacje nadały bluzeczce zupełnie inny wygląd, już mi się zamarzyła taka bluzeczka :) zresztą zrobiłam już takie dwie i nadal czuję niedosyt ;) łapki swędzą tylko czasu brak ogromnie ;) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, zrób sobie koniecznie. Polecam ten fason i małe ażurki do niego pasują. Pozdrawiam!

      Usuń
  6. Żadnych fałdek nie ma:)) Bluzeczka świetna i ładnie leży. Słyszałam, że bambus mocno się wyciąga po praniu ale nie miałam okazji nic z niego dziergać. A takie jagody to nic tylko zbierać na jagodzianki:) Daleko masz do lasu? Ja muszę jechać prawie godzinę rowerem. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To miłe Basiu,ze nie widzisz fałdek. Dziękuję za wszystkie miłe słowa. A tutaj las mamy blisko, gorsza sprawa z wypiekiem jagodzianek. Twojego talentu piekarskiego u mnie brak całkowicie!Kupuję jagodzianki, bo bardzo lubię, stąd fałdki pod bluzka. Pozdrawiam cieplutko!

      Usuń
  7. Piękna i świetnie w niej wyglądasz:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Krysiu i pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  8. No co Ty ? Jakie fałdki ? Wyglądasz ładnie i bardzo zgrabnie :))) I jak każda szanująca się dziewiarka wykorzystujesz każdą chwilkę aby parę rządków przerobić ;)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Dorotko za wszystkie miłe słowa, to fajnie,że bluzeczka fajnie fałdki maskuje. Kilka rządków w wolnej chwili to jest TO! Pozdrawiam pięknie!

      Usuń
  9. Kolejna wspaniała praca Gabi:-). Pozdrawiam gorąco.

    OdpowiedzUsuń
  10. Właściwie to nie wypuszczasz drutów z rąk!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robię co mogę. Pozdrawiam druciarsko!

      Usuń
  11. Ja na grzyby nie chodzę ze wgłębi na pająki i pajęczyny :) brrrrrr!!!!! Dzierganie na skraju lasu jest dużo fajniejszym zajęciem :) Piękna bluzeczka, prześlicznie w niej wyglądasz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, ja też paskudnych stworków nie lubię, a u nas mnóstwo kleszczy siedzi i mąż nieraz przyniósł nieproszonego lokatora, a Safirka przynosi całe kleszczowe rodziny. Znacznie bezpieczniej dziergać na skraju lasu. Dziękuję i pozdrawiam pięknie!

      Usuń
  12. Gabrysiu,miałaś świetny pomysł z tym ażurkiem,dodał on bluzeczce romantyzmu. Ślicznie wyglądasz.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Gosiu za miłe słowa i ściskam serdecznie!

      Usuń
  13. Fajnie zmodyfikowałaś bluzeczkę. Gabrysiu, widzę że nie próżnujesz! Każda chwila dobrze wykorzystana! :) Brawo :)
    Uściski, Marta

    OdpowiedzUsuń
  14. Gabi, bluzeczka jest prześliczna! Modyfikacje Gabidrutkowe zdecydowanie dobrze zrobiły oryginałowi, który też jest fajny, ale nie aż tak jak po Twoim dodaniu ażuru.
    Nie zauważyłam żadnych fałdek, za to widzę piękne i zgrabne nogi, obiekt zazdrości mej :) Świetnie wyglądasz!

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo ładna bluzeczka, a Twoja modyfikacja jest urocza:)
    Ślicznie w niej wyglądasz Gabi:)
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  16. pierwsze słyszę o "bambusowych bluzeczkach"! :) brzmi fajnie a wygląda jeszcze lepiej!
    pozdrawiam
    ana-looka.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Gabrysiu bardzo ładną bluzeczkę zrobiłaś. O bambusie wiem tylko tyle, że się strasznie wyciąga po praniu. Twoja wyszła rewelacyjnie. W sam raz na obecne upały. Jak "mówią" dziewiarki bambus chłodzi w czasie upałów. A takie teraz mamy. Miłego noszenia.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetnie wyszła przy Twojej modyfikacji!Już chciałbym mieć taką dla siebie!Ale nie mam czasu,tyle zaczęłam robótek,że nie dam rady 😞 Pozdrawiam serdecznie 😊

    OdpowiedzUsuń